Gałązki świętej Barbary

5.0/5 | 9


Jeszcze dzisiaj śni o niej, słyszy szept,
jakby przywoływała go na szychtę.

Śni o powrotach o domu z górniczym
śpiewem na ustach, echo niosło melodię
w stronę wiernych hałd.

Ślady kroków wyznaczały rytm dni i nocy,
nad głową błękitniało niebo, pod stopami drżała
niepewność.

Teraz wrasta w świty i zmierzchy spokojnej pamięci.
Przygarnia wszystkie cienie wychodzące z kątów
i nosi w sobie, oswojone przez ciszę.

Przyłapuję go, gdy pochyla się nad stołem
i wpatruje w gałązki świętej Barbary włożone
do wazonu z czułością spracowanych dłoni.

Pewnie znów myśli o Matyldzie.

Między jednym a drugim uderzeniem serca
modli się o dobrą śmierć - dla siebie i dla niej.



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: