Ma pani lekkie PTSD
Ma pani lekkie PTSD
usłyszała
spoko.ten świat sam w sobie
jest traumą
mówi niby to z pokorą
tamten facet mógł nie palić papierosa
może dotykałby mnie lepiej
może by tak bardzo nie bolało
gdyby stwierdził, że jaskinie
zwiedza się na oślep
że jestem śliską Wieliczką
przez którą przechodziło już wielu
Ja nie jestem, panie psychiatro,
zgorzkniała
to on karmił mnie gorzką czekoladą
zaciskając ciężkie dłonie
na moich udach
zawsze mam zasznurowane usta
wreszcie mogę mówić.
* Jednak nie takie lekkie. westchnął.
usłyszała
spoko.ten świat sam w sobie
jest traumą
mówi niby to z pokorą
tamten facet mógł nie palić papierosa
może dotykałby mnie lepiej
może by tak bardzo nie bolało
gdyby stwierdził, że jaskinie
zwiedza się na oślep
że jestem śliską Wieliczką
przez którą przechodziło już wielu
Ja nie jestem, panie psychiatro,
zgorzkniała
to on karmił mnie gorzką czekoladą
zaciskając ciężkie dłonie
na moich udach
zawsze mam zasznurowane usta
wreszcie mogę mówić.
* Jednak nie takie lekkie. westchnął.
Das Gedicht wurde übersetzt von:

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung