żyłem jak chciałem
żyłem jak chciałem krew nie woda
dziewczęta dookoła
pchały się jak pszczoły do ula
byłaś jak miód w słodkich ustach
kocham swój sposób na życie
moje marzenia spełniły się
kocham ten stan gdy wkracza miłość
jak nieznany numer telefonu
moje wariactwo i cześć
uciekam myślami błądząc
wśród wielu przyjaciół
kochać mnie to zamało
czasu coraz mniej tyle na sercu
żal chwili która drży jak szkło
kocham zieleń
patrzyłem długo
napisałem kilka niewinnych piosenek
kilka bzdur
wytartych teksasów
bandamek czarnych skór
dość kłamstwa i co
odejść przyjdzie podstępnie
zabierze wolność
zmuszony walczyć chwytam za pióro
dziewczęta dookoła
pchały się jak pszczoły do ula
byłaś jak miód w słodkich ustach
kocham swój sposób na życie
moje marzenia spełniły się
kocham ten stan gdy wkracza miłość
jak nieznany numer telefonu
moje wariactwo i cześć
uciekam myślami błądząc
wśród wielu przyjaciół
kochać mnie to zamało
czasu coraz mniej tyle na sercu
żal chwili która drży jak szkło
kocham zieleń
patrzyłem długo
napisałem kilka niewinnych piosenek
kilka bzdur
wytartych teksasów
bandamek czarnych skór
dość kłamstwa i co
odejść przyjdzie podstępnie
zabierze wolność
zmuszony walczyć chwytam za pióro
Kommentare
Kommentar hinzufügen
