ORIOLUS ORIOLUS
Czekałam dżdżu jak kania.
W radio rozanielony redaktor mówił
intymnym szeptem -
dziś padać nie powinno.
Ależ powinno, drogi panie,
powinno lać tydzień cały!
Liście pousychały srebrzyście,
trawy sucho szeleszczą
Alerty RCB zakazywały
wchodzenia do lasu
(już od jakiegoś czasu)
I oto przedwczoraj z rana
Stoję w oknie, zaspana -
a tu wilga na drzewie przed oknem
(wilga - ptak wędrowny
u nas od maja do sierpnia)
I śpiewa, ale jak śpiewa!
Wsłuchały się suche drzewa
w ten złoty głosik
złotego ptaka
A potem przyszła burza taka,
że aż serce rośnie, całe w rosie
i oczy się roszą wzruszone
a na koniec
tego widowiska,
żeby było jeszcze lepiej wszystkim
- słońce pędzelkiem złotym
namalowało tęczę na niebie
Dzięki ci, wilgo, zwiastunko
wilgoci, za ten deszcz złoty.
W radio rozanielony redaktor mówił
intymnym szeptem -
dziś padać nie powinno.
Ależ powinno, drogi panie,
powinno lać tydzień cały!
Liście pousychały srebrzyście,
trawy sucho szeleszczą
Alerty RCB zakazywały
wchodzenia do lasu
(już od jakiegoś czasu)
I oto przedwczoraj z rana
Stoję w oknie, zaspana -
a tu wilga na drzewie przed oknem
(wilga - ptak wędrowny
u nas od maja do sierpnia)
I śpiewa, ale jak śpiewa!
Wsłuchały się suche drzewa
w ten złoty głosik
złotego ptaka
A potem przyszła burza taka,
że aż serce rośnie, całe w rosie
i oczy się roszą wzruszone
a na koniec
tego widowiska,
żeby było jeszcze lepiej wszystkim
- słońce pędzelkiem złotym
namalowało tęczę na niebie
Dzięki ci, wilgo, zwiastunko
wilgoci, za ten deszcz złoty.

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung