Tu wisi Judasz
Egzekwowałem
od Was
Jubilerstwo słowne
Ale zataczałem
kręgi nad
gniazdem
akordów
molowych
I choć jestem
silny jak wiatr
i wielki jak
Syberyjski ląd
gonię
ambiwalencję
w pilnym sur
zniesławieniu
W Kraju Rad
miar i wag
Oczy te
ślizgają się
po powierzchni
To nie jest
estetyka dla was
więc nie zrównuj
marmuru
z lichym drewnem
Nie jest mi żal
sęku
w rubinie
Persefony
ani rysy
na krze
Dla dobra sprawy
sieję autodestrukcję
w peanach
konfesyjnej
bolty
Wszczynając
rewolucję
kwiatu zagłady
nad kwiatem
poczęcia
Poczekaj
na tektoniczny
wstrząs po
lekturze
tej Poezji
Jutro urodzonej
w synagodze
na przedmieściu
pocztu
kolorów
ale
i odcieni
Chiaroscuro
Wyłożono nasze
aukcje na
stół z kontrybucją
dobrego mienia
Im większa stawka
tym donioślejszy
upadek przed
Cezarem
Oni myślą, że
wszystko zależy
od kciuka w górze
Złap serpentynę
na niebie
a pociągnie za sobą
całe szczęście
jak Raj utracony
ale na szczycie
bezbłędności
uroczysko
kamieni szlachetnych
a w nich woda
Okłamałem Was
kamieni szlachetnych
kamieni
z Ziem Garncarzowych
odtąd
nie odkrytych
feudalnej
rozprawy
o piorun
Bijący każdego,
kto żąda
śmiertelności
przedwczesnej
albo za późnej
agonii
parcia
ku grawitacji
transgresji
i resublimacji
pary kochanków
w lodowiec
opoki
od Was
Jubilerstwo słowne
Ale zataczałem
kręgi nad
gniazdem
akordów
molowych
I choć jestem
silny jak wiatr
i wielki jak
Syberyjski ląd
gonię
ambiwalencję
w pilnym sur
zniesławieniu
W Kraju Rad
miar i wag
Oczy te
ślizgają się
po powierzchni
To nie jest
estetyka dla was
więc nie zrównuj
marmuru
z lichym drewnem
Nie jest mi żal
sęku
w rubinie
Persefony
ani rysy
na krze
Dla dobra sprawy
sieję autodestrukcję
w peanach
konfesyjnej
bolty
Wszczynając
rewolucję
kwiatu zagłady
nad kwiatem
poczęcia
Poczekaj
na tektoniczny
wstrząs po
lekturze
tej Poezji
Jutro urodzonej
w synagodze
na przedmieściu
pocztu
kolorów
ale
i odcieni
Chiaroscuro
Wyłożono nasze
aukcje na
stół z kontrybucją
dobrego mienia
Im większa stawka
tym donioślejszy
upadek przed
Cezarem
Oni myślą, że
wszystko zależy
od kciuka w górze
Złap serpentynę
na niebie
a pociągnie za sobą
całe szczęście
jak Raj utracony
ale na szczycie
bezbłędności
uroczysko
kamieni szlachetnych
a w nich woda
Okłamałem Was
kamieni szlachetnych
kamieni
z Ziem Garncarzowych
odtąd
nie odkrytych
feudalnej
rozprawy
o piorun
Bijący każdego,
kto żąda
śmiertelności
przedwczesnej
albo za późnej
agonii
parcia
ku grawitacji
transgresji
i resublimacji
pary kochanków
w lodowiec
opoki

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung