mątwa

Autor:  Rafał Gatny
5.0/5 | 8


lęki dozgonne
nikt się nie ostoi
w gąszczu paranoi
no i co?
zupełnie nico
na nice wywrócone sny
padnę ja padniesz ty
aniele boży stróżu mój
ty zamiast mnie się bój
rano wieczór we dnie w nocy
strzelaj w złego z boskiej procy
a na końcu koniec
kolorowy wieniec
wieńczy dzieło
kończy się
co się zaczęło



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: