Znieczulanie

5.0/5 | 12


Żyje we mnie szare głośne morze,
szorstkie powietrze zebrane z niepełnych
oddechów, ogień – który nie sprawia już bólu,
bezdrzewne martwe polany i sucha ziemia
zapychająca żyły.

Modlę się o deszcz, resztki wolnego nieba i lód,
by pozwolił sercu bić po znieczuleniu.

Małe owady poruszają się w skórze tam
i z powrotem. Przywiązujemy się do siebie
organicznie. Zaglądanie pod skórę nadal onieśmiela
i trochę przeraża.

Kurczę się i wracam na swoje miejsce.
Strach przecież i tak ma co najmniej siedem żyć.

Nie można liczyć na wygraną.



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

Czemu?
Pozdrawiam:)
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: