Rozgrzana do snu
Z imbirem na języku
rozpuszczam noc między wargami.
Twoje imię pali jak przyprawa,
zostawia ślad w każdym oddechu.
Dotykasz mnie spojrzeniem,
nim słowa zdążą spaść z ust.
Para z filiżanki unosi się jak obietnica,
a ja w niej tonę - powoli, świadomie.
Niech płonie ta chwila,
niech światło świecy drży na skórze.
Miłość - ostra i słodka zarazem -
tańczy w nas jak ogień z herbatą.
Zanim ostygnie,
zanim milczenie stanie się chłodem,
wypij mnie do dna...
rozpuszczam noc między wargami.
Twoje imię pali jak przyprawa,
zostawia ślad w każdym oddechu.
Dotykasz mnie spojrzeniem,
nim słowa zdążą spaść z ust.
Para z filiżanki unosi się jak obietnica,
a ja w niej tonę - powoli, świadomie.
Niech płonie ta chwila,
niech światło świecy drży na skórze.
Miłość - ostra i słodka zarazem -
tańczy w nas jak ogień z herbatą.
Zanim ostygnie,
zanim milczenie stanie się chłodem,
wypij mnie do dna...

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Moja ocena
!Meine Bewertung