Wrzesień
Wrzesień przynosi kasztany
ciemne jak oczy dziecka
i pierwsze złote liście
które tańczą w powietrzu
jak niespieszne pocałunki
Orzechy pękają w dłoniach -
słodycz kryje się pod ich twardą skorupką
a świat rozkłada przed nami dywan
z czerwieni miedzi bursztynu
W powietrzu pachnie przemijaniem
ale i nowym początkiem -
bo każda jesień
jest powrotem do korzeni
do wspólnego ognia
do ciepła dłoni splecionych
w miłosnym milczeniu
Wrzesień uczy
że życie jest jak liść:
spada by nakarmić ziemię
umiera by dać początek -
a w tym cyklu
kryje się największa miłość
Bo nie sztuką jest trwać wiecznie
lecz żyć tak
by nasze opadanie
stało się czyimś rozkwitem
ciemne jak oczy dziecka
i pierwsze złote liście
które tańczą w powietrzu
jak niespieszne pocałunki
Orzechy pękają w dłoniach -
słodycz kryje się pod ich twardą skorupką
a świat rozkłada przed nami dywan
z czerwieni miedzi bursztynu
W powietrzu pachnie przemijaniem
ale i nowym początkiem -
bo każda jesień
jest powrotem do korzeni
do wspólnego ognia
do ciepła dłoni splecionych
w miłosnym milczeniu
Wrzesień uczy
że życie jest jak liść:
spada by nakarmić ziemię
umiera by dać początek -
a w tym cyklu
kryje się największa miłość
Bo nie sztuką jest trwać wiecznie
lecz żyć tak
by nasze opadanie
stało się czyimś rozkwitem

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung