Bieda

Autor:  Zwyczajna
5.0/5 | 7


Bezczelnie
zagląda w jego
oczy
zmęczone
głodem spoglądające
zapachem śmietnika
gorzko się do jego
pooranej wstydem twarzy
uśmiechając
kiedy zgarbiony
dłonią
wypełnioną ludzkim obrzydzeniem
próbuje oddać szacunek
kawałkowi suchego
chleba
przez innych
niedocenionego
dla jego dzieci
będącego nadzieją
kolejnego dnia

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

My rating

...poruszyłas jeden z tematow tabu, brawo !
Meine Bewertung:  

Moja ocena

Ładnie o ludzkiej biedzie. Na końcu wkradł się niepotrzebny rym, który psuje puentę.
Meine Bewertung:  

Moja ocena

poorana wstydem twarz...
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: