TY… /tryty tyty zryty ty/

5.0/5 | 4


Napisała na pejs zboku pewna dama
zda zwiedziona i rozczarowana
przez ogródek bez płot wprost… widzicie
„Mąż zapragnął, bym mu wierszyk napisała na ślubu rocznicę
Próbowałam ale trudno znaleźć rym do - jak mi spierdoliłeś życie”

JĄŁEM ZATEM POMÓC SKRZYWDZONEJ KOBICIE
Choć ni proste to dla mnie… ni łatwe
desperacko więc ryzyko podjąłem
byście mieli gratkę
wspiąłem na poziomy połetki lebiodzio wybitnej
Plagiatorka cichaczem to przejmie… i w mig już jej będzie
raczy „pożyczyć” i „Barabra Orlowski” sygnować jak zwykle
a TY'tuł mój krótki, bo i tak zmieni nim styknę



TY… - /tryty tyty zryty ty/

Pamiętasz nie mi… miły - /hipochondrycie/
dziś jak kaszalot otyły
choć nie mam ochoty ni siły
jednak się nagnę dla'ć zmuszę
chcieć nie chcę… a muszę
bo nie z radości ni miłości dyszę
i duszę
więc piszę - /a muzom, nie tobie żłobie/

A wszystko to po to - /IQ niemoto/
by inne, ufne, niewinne
a spolegliwie, naiwnie uczynne
los mój zobaczyły
i nie doświadczyły
jak ja, nie miały nauczki
nabrać nie dały na sztuczki
podobnemu tobie baryły
i… nie użyczyły

Zaczęło się lat temu ileś
gdy noc w noc mnie nachodziłeś
i jak Romeo pod oknem czaiłeś - /z balkonu braku pętaku/
kwieciem powiędłym raczyłeś - /nic, że podrosjaniłeś/
a jak Nic'coll Machiavelli
przebiegle i skrycie
sieć wiłeś… złowiłeś
i wplotłeś -/ty ośle/

Prosiłeś… by biedni rodzice
się nie dowiedzieli
kusiłeś, mamiłeś, kwiliłeś
jak dłonie twe puszek na łonie
synapsy w głowie mi zakręciłeś
wino za dychę kupiłeś - /jabolo siarkowe/
by zwieść i uwieźć upiłeś

Zdeflorowałeś - /sit/ rozdziewiczyłeś/
pierścionek tandetny kupiłeś - /z tombaku, ty pazeraku/
pamiętasz… szeptałeś
że będzie nam jak w Madrycie - /skąd mogłam wiedzieć, że chlałeś/

Dniem, nocą, o zmierzchu, o świcie
obiecywałeś dozgonne pożycie
jak Venus z Marsem
pod Słońcem w zenicie
w pełni Księżycem
by gwiazdy się rozświetlały w zachwycie

A potem w pieluchy i gary
i gacie, skarpety wkręciłeś
złamałeś serce i duszę
wpędziłeś mnie w tuszę
nocami z zdzirami włóczyłeś
snułeś na kacu, leczyłeś - /pajacu/

Za tą spod szóstki łaziłeś
z poczwarą Barabarą blond gździłeś
z rudą glumzą zdradziłeś
z koszernym babsztylem
życie mi… roz'tralaliłeś
i to by było na tyle

⊰Ҝற$⊱…………………………………………………………… T☀ruń - 1O lutego '22

Ps. Jak żart tylko li wygłup quasi literacki traktować to proszę

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: