WIERSZ SIĘ RODZI… ETC.
WIERSZ SIĘ RODZI… ETC.
Gdy w przestworzach lśni
brzmi uczuć patos, nimb
u krawędzi wschodu gwiazd
opalizujący rodzi się wiersz
/noc nie truchleje/
z przerwami na oddech
nierówny… między zwrotkami
Trzepocząc jej spływa
po słowie mknie słowo
jak w noc Księżyc, w dzień błękit
z motylkami zmysłowo
znieczulać smutne myśli
kwietnym majem przyśnić
Lecz najliryczniej nawet
wstrzymać nie jest w stanie
niekompletną rzeczywistość
w drwin i spazmów masce
otumanioną gorzkim smakiem
niepojętych zdarzeń
⊰Ҝற$⊱…………………………………………… T☀ruń - 1O listopada '24
Gdy w przestworzach lśni
brzmi uczuć patos, nimb
u krawędzi wschodu gwiazd
opalizujący rodzi się wiersz
/noc nie truchleje/
z przerwami na oddech
nierówny… między zwrotkami
Trzepocząc jej spływa
po słowie mknie słowo
jak w noc Księżyc, w dzień błękit
z motylkami zmysłowo
znieczulać smutne myśli
kwietnym majem przyśnić
Lecz najliryczniej nawet
wstrzymać nie jest w stanie
niekompletną rzeczywistość
w drwin i spazmów masce
otumanioną gorzkim smakiem
niepojętych zdarzeń
⊰Ҝற$⊱…………………………………………… T☀ruń - 1O listopada '24

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Wiersz się rodzi
czytelnik truchleje?