Wiersz bez tremy
Obiecuję
czerpać z życia zdrój wód krynicznych
Obiecuję
wyodrębniać barwy nad pastele
Obiecuję,
że to zamieszka w prekluzji dnia codziennego
Obiecuję, że nie obiecuję parostatku w piękny rejs
Obiecać, to jak dać słowo
w rozpadzie bez przyczyn
i żegnać się z nadzieją, kiedy inni powitają na szczytach rozpaczy alegorię winnicy
Obiecuję
siedem dni tygodnia,
a po ich kolejne
trzysta sześćdziesiąt pięć
jako poeta, który pamięta
całe stworzenie
Wiersza
bez daty ważności
i ważności
bez języka
Obiecuję sobie
i sobie daję święty obowiązek
Obiecać przedmiot
dotrwać w myśli
dać świadectwo wytworu wyobraźni
który nie jesteś bezpieczny lecz nie skrzywdził brata swego
gdy inni rabowali treści na aukcji ideału
obiecując atłas w złocie
to jedyna pewność
pod słońcem wstającem
kiedy posiadasz
gwarancję
Słów honoru
czerpać z życia zdrój wód krynicznych
Obiecuję
wyodrębniać barwy nad pastele
Obiecuję,
że to zamieszka w prekluzji dnia codziennego
Obiecuję, że nie obiecuję parostatku w piękny rejs
Obiecać, to jak dać słowo
w rozpadzie bez przyczyn
i żegnać się z nadzieją, kiedy inni powitają na szczytach rozpaczy alegorię winnicy
Obiecuję
siedem dni tygodnia,
a po ich kolejne
trzysta sześćdziesiąt pięć
jako poeta, który pamięta
całe stworzenie
Wiersza
bez daty ważności
i ważności
bez języka
Obiecuję sobie
i sobie daję święty obowiązek
Obiecać przedmiot
dotrwać w myśli
dać świadectwo wytworu wyobraźni
który nie jesteś bezpieczny lecz nie skrzywdził brata swego
gdy inni rabowali treści na aukcji ideału
obiecując atłas w złocie
to jedyna pewność
pod słońcem wstającem
kiedy posiadasz
gwarancję
Słów honoru

Meine Bewertung
Meine Bewertung