Przesilenie letnie

5.0/5 | 3


Ciało po co
Mi ono
Długo gnije
Pod kłamstwa osłoną


Chce narzekać bez końca
Nie wypada
Za dużo słońca


Ciało po co
Mi ono
Długo gnije
Pod próżności osłoną

Wywiercę Ci dziurkę w głowie
O której nikt się nie dowie
Włożę palca w żywa ranę
Potem zjem to i
Będzie krzyczeć nad ranem

Czemu?

Bo bez dziurki się udusisz
Niby nie chcesz
Ale musisz


Ciało, na co nam ono
gnije
Pod życia osłoną



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

odpowiednio zastanawiające i groteskowe
wiersz przypomniał mi makabryczne wyliczanki
hardkorowe rymowanki z podwórka

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: