Defoliacja

Autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 3


Osierocona przez zdrowie i ludzi.
Rozbita jak gliniany dzban.
Z dowodem bez nazwiska i daty urodzenia.
W dziurawej kieszeni ma wypaloną zapałkę
i sfatygowane jutro w bezdomnym.
Nie pojmuje jak stała się zniewolona
przez wyświechtane: niepamięci i nieczucia.
Od nie wie kiedy jest przeszczepem.
Paliatywem ciała. Patologią człowieka,
który nie chwyta o co łazi, gdy nie słyszy
dźwięku respiratora. Zżera ją cisza.
Podpisuje się: Nikt Ważny. Może
wszystko złożyć w uśmiech znajdy.
Nieznalezionej. Jeszcze.

Kasia Dominik



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
28.12.2023,  ania

Meine Bewertung

Meine Bewertung: