Wsobny

Autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 4


Mierzwi mnie czas pokrojony na kanapki.
Smażony na wolnym ogniu
z ostatniego tłoczenia,
oplata ciało jak pasożyt,
który uniemożliwia zakwitnąć.

Skubaniec,
sprzeniewierzoną witkę śliwy,
przepasa kompresem
z ciepłego powietrza.

Przyczajony sen.

Kasia Dominik



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: