spowiedź włóczęgi

5.0/5 | 5


wyjdę z domu boso
nie odwrócę wzroku
by rozstać się z historią
pogrzebię dawne ja

spalcie ciuchy
okrywa ciało stary łach
w sercu już nie mieszka strach

wolny od spraw
będę głosił światu
będę napominał ludzi

bliski czas ułamek
miejsca
na tarczy prawie brak

idę z uśmiechem nie szukam Boga
idzie ze mną podnosi mnie gdy upadam
rozmawiamy jak ojciec z dzieckiem

śmieję się z tych co majątki w dłoni
w nienawiści do ludzi nieufność w oku
nie tak dawno gnałem z wiatrem
z wiatrem chmury asfalt zwinięty pod kołami

idę boso jak Wojtek z Arizony
idę dumnie idę tam gdzie umrę
kości pochowajcie w ziemi
wracają do Matki
oddech idzie do Ojca



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
04.04.2023,  ania

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: