kiedyś powrócę | version: 19.04.2013 12:38

5.0/5 | 7


kiedy już wystarczy zmagań z obcym światem
wrócę w ciche lasy co kuszą szelestem
gdzie głuchy pień dawne przyzywa wspomnienia
w pulsującą ciszę - tam gdzie sobą jestem

gdzie liryczne wschody zrodziłam najpierwsze
słońce słało drogę wzdłuż wstęgi strumienia
szmerem otulona jego cudnych pieśni
spisywałam strofy pośród dębu cienia

wtórował mi dzięcioł coś wbijał do głowy
kukułka przechytrzyć zaś chciała z ukrycia
z uśmiechem na ustach łapałam kieszeni
poszukując grosza na nowy rok życia

kaczeńce wpuszczały złotymi uśmiechy
nad wody strumienia stada dzikich kaczek
gdy te pełnią piersi zagłębiały dzioby
kupry stercząc w wodzie malowały szlaczek

dużo o tym pisać zechciałyby dłonie
aż się proszą łąki białe od stokrotek
niezapominajek niezwyczajny błękit
ale już wystarczy na dziś to już koniec

Poem versions

 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
19.04.2013,  kate

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Czwarta zwrotka...

...pychotka.

Meine Bewertung

Meine Bewertung: