Lejdy i dżentelmen | version: 28.02.2013 20:53
Szanowny panie kolego,
racz pan zwinąć swoje ego
(bo to jakaś straszna chała)
i nie woła na mnie „mała”
(mała może być walizka
A ja jestem tylko niska).
Niech szanowny pan wybaczy,
ścisk w tramwaju nic nie znaczy,
będę z panem całkiem szczera:
weź się, chamie, nie opieraj!
Ja nie jestem pańska laska,
zabierz rękę, jeśli łaska!
Niech pan sobie już odpuści
i nie gapi mi się biuścik
lub wybrane części ciała.
Ja istnieję tylko CAŁA,
nie rozkładam się na części,
więc gdzie indziej szukaj szczęścia.
racz pan zwinąć swoje ego
(bo to jakaś straszna chała)
i nie woła na mnie „mała”
(mała może być walizka
A ja jestem tylko niska).
Niech szanowny pan wybaczy,
ścisk w tramwaju nic nie znaczy,
będę z panem całkiem szczera:
weź się, chamie, nie opieraj!
Ja nie jestem pańska laska,
zabierz rękę, jeśli łaska!
Niech pan sobie już odpuści
i nie gapi mi się biuścik
lub wybrane części ciała.
Ja istnieję tylko CAŁA,
nie rozkładam się na części,
więc gdzie indziej szukaj szczęścia.
Poem versions
- 28.02.2013 22:31
- 28.02.2013 21:37
- 28.02.2013 21:21
- 28.02.2013 20:53

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Moja ocena
No to mamy nowy seksapil, pozdrawiamMeine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Moja ocena
"Niech pan sobie już odpuścii nie gapi mi się w biuścik"
Hi, hi :)
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung