*** | version: 13.05.2012 09:20
Mijają lata i nic się nie zmienia,
szare godziny szarym zwyczajem
szarego miasta liżą ulice.
Mijają lata i nic się nie zmienia,
z szarego tłumu szary przechodzień wchodzi jak co dnia do szarej bramy.
Mijają lata i nic się nie zmienia,
z szarego pyłu szary kurz osiada
na szarych twarzach.
mój przyjacielu,
skąd na twej głowie kapelusz zielony?!
Coś się zmieniło?
Dla wielu?
szare godziny szarym zwyczajem
szarego miasta liżą ulice.
Mijają lata i nic się nie zmienia,
z szarego tłumu szary przechodzień wchodzi jak co dnia do szarej bramy.
Mijają lata i nic się nie zmienia,
z szarego pyłu szary kurz osiada
na szarych twarzach.
mój przyjacielu,
skąd na twej głowie kapelusz zielony?!
Coś się zmieniło?
Dla wielu?
Poem versions
- 22.05.2012 23:30
- 22.05.2012 23:27
- 13.05.2012 09:20

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
dobre ...
skąd na twej głowie kapelusz zielony?!Coś się zmieniło? - hehehe byłem u żony :)
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Moja ocena
Czyżby w szarościach nadzieją powiało?Dla jednych to wiele
dla innych
zbyt mało...
:)
Meine Bewertung