# | version: 18.04.2025 17:39
Wybacz, że smuci mnie już
kurz, osiadły na walizkach,
które spakowałam w chwili,
gdy się zjawiłeś,
by być gotowa.
Wybacz, że nie mam cierpliwości
i czasem brak mi pewności,
że można mnie kochać
a owoce zazdrości
czasem porażają cierpkością.
I Ty to znasz a ja się nie
gniewam na Ciebie.
I gdyby to miało znaczenie,
tylko przez skromność powiem
że w miłości do Ciebie,
konkurować może tylko Twoja mama.
Wybacz, że moje serce, ma
temperament psa, czekającego
na swego Pana
i cieszącego się, gdy jego oczy
w końcu go zobaczą.
Wybacz, że jesteś lustrem
w którym się przeglądam
widząc błędy, które
popełniam.
Wybacz, że kocham, jak tylko potrafię
kurz, osiadły na walizkach,
które spakowałam w chwili,
gdy się zjawiłeś,
by być gotowa.
Wybacz, że nie mam cierpliwości
i czasem brak mi pewności,
że można mnie kochać
a owoce zazdrości
czasem porażają cierpkością.
I Ty to znasz a ja się nie
gniewam na Ciebie.
I gdyby to miało znaczenie,
tylko przez skromność powiem
że w miłości do Ciebie,
konkurować może tylko Twoja mama.
Wybacz, że moje serce, ma
temperament psa, czekającego
na swego Pana
i cieszącego się, gdy jego oczy
w końcu go zobaczą.
Wybacz, że jesteś lustrem
w którym się przeglądam
widząc błędy, które
popełniam.
Wybacz, że kocham, jak tylko potrafię
Poem versions
- 4.11.2025 22:31
- 18.04.2025 17:39

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung