bez drzewa | version: 1.06.2023 13:34

Autor: Anam Chara
5.0/5 | 6


milczymy
jak słoje popękanego stołu
wypełnione żywicą

chociaż nasz heblowany świat
na sarnich nogach
stanął w ogniu
na skraju załamania
nerwowego wiosny

ptaki powróciły z nadzieją
że jest tu jeszcze gniazdo
bez żmij

zakwitł chabrowy dywan
syberyjskich dzwonków
i świecące zawilce

milczymy
jak słoje popękanego stołu
karmiąc papiery w kredensie
czerstwą prawdą
i ciepłą szarlotką

czekamy
aż ktoś za nas zetnie drzewo
z ich domkiem
i spadną nie wiadomo gdzie

Poem versions

 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

@ DAGMARA STRACHOTA

Ależ proszę. Wiersz świetny. :)

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

@ Alina Gołecka

Dziękuję Alino.

@ jakub mistral

Dziękuję Jakubie

@ Bernard Gunar

Dziękuję Bernardzie, bardzo dziękuję.

@ Kasia Dominik

dziękuję Kasiu

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

@ Bernard Gunar

Wszyscy wszystkim wszystko bez jednego jedynego. Tak, Panie Bernardzie :)))))

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: