. | version: 22.04.2019 11:44
Gdy budzi się to nie znajduje nadziei na kolejnydzień
i nie pamięta ani utraty połamanych złudzeń
ani ciężkiego wora wczorajszych marzeń.
Zadeptuje sterczące z otchłani codzienności myśli,
rozdeptuje na miał przysługujące jej rozczarowania,
wdeptuje w ziemię razem z pozorami akceptacji,
tratuje resztki radości hiobowym smutkiem,
tępym wzrokiem zagląda w lustro przeznaczenia,
i nie choć nie znajduje w nim siebie,
to rozpoczyna szukanie ukojenia w otmętach muzyki.
Jutra ani nie wyczekuje, ani nie przewiduje.
Oddaje sie rozkosznym pieszczotom dźwięków...
i nie pamięta ani utraty połamanych złudzeń
ani ciężkiego wora wczorajszych marzeń.
Zadeptuje sterczące z otchłani codzienności myśli,
rozdeptuje na miał przysługujące jej rozczarowania,
wdeptuje w ziemię razem z pozorami akceptacji,
tratuje resztki radości hiobowym smutkiem,
tępym wzrokiem zagląda w lustro przeznaczenia,
i nie choć nie znajduje w nim siebie,
to rozpoczyna szukanie ukojenia w otmętach muzyki.
Jutra ani nie wyczekuje, ani nie przewiduje.
Oddaje sie rozkosznym pieszczotom dźwięków...
Poem versions
- 22.04.2019 11:52
- 22.04.2019 11:44
Kommentare
Kommentar hinzufügen
