Klaksony | version: 13.09.2016 22:28
W pędzącym w nicość tłumie, obok
wieżowców, butików, postoju taksówek i tego całego miejskiego zgiełku
ja nie czuję się zdezorientowana, mimo że nigdy wcześniej tutaj nie byłam.
Bo wiem, że dotrę tam gdzie chcę i nie muszę się nigdzie śpieszyć.
Będąc z tobą stanie na czerwonym świetle mogłoby trwać wiecznie...
Trzymasz mnie za nadgarstki i czuję się taka bezpieczna.
Na wciskane nerwowo klaksony, przepychanki do taxi, ludzi z zadartymi głowami
wybuchamy śmiechem.
Uwielbiam tę beztroskę. Ale ona jest niebezpieczna, uzależnia!
2011
wieżowców, butików, postoju taksówek i tego całego miejskiego zgiełku
ja nie czuję się zdezorientowana, mimo że nigdy wcześniej tutaj nie byłam.
Bo wiem, że dotrę tam gdzie chcę i nie muszę się nigdzie śpieszyć.
Będąc z tobą stanie na czerwonym świetle mogłoby trwać wiecznie...
Trzymasz mnie za nadgarstki i czuję się taka bezpieczna.
Na wciskane nerwowo klaksony, przepychanki do taxi, ludzi z zadartymi głowami
wybuchamy śmiechem.
Uwielbiam tę beztroskę. Ale ona jest niebezpieczna, uzależnia!
2011
Poem versions
- 14.09.2016 23:39
- 13.09.2016 22:28

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Moja ocena
Wiersz w całości podoba mi się, forma wiersza wolnego też, natomiast wers "Będąc z tobą stanie na czerwonym świetle mogłoby trwać wiecznie" jest obrazowo trafiony, ale gramatycznie jednak niepoprawny ("idąc do szkoły padał deszcz"); proponuje poprawkę: "Przy tobie stanie na czerwonym świetle mogłoby trwać wiecznie"...
Świetne: "Będąc z tobą stanie na czerwonym świetle mogłoby trwać wiecznie..."Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung