a co u ciebie maleńka | version: 5.03.2016 10:53
stąd i zowąd dochodzi echo
wyrazistsze stają się wizje
przysłaniają pierwszy blask wiosennych świtów
niedoścignione myśli przemykają
pomiędzy chcieć a móc
a oni wciąż pytają
wymieniają zdziwione spojrzenia
jak długo w ciężarze ołowianych dążeń
będziesz jak Syzyf spadać
do najniższych stopni
odrywam oczy - węższe niż przed chwilą
patrzą na horyzont
nie wiem gdzie jestem
na litość boską
niech ktoś otworzy mi oczy
wyrazistsze stają się wizje
przysłaniają pierwszy blask wiosennych świtów
niedoścignione myśli przemykają
pomiędzy chcieć a móc
a oni wciąż pytają
wymieniają zdziwione spojrzenia
jak długo w ciężarze ołowianych dążeń
będziesz jak Syzyf spadać
do najniższych stopni
odrywam oczy - węższe niż przed chwilą
patrzą na horyzont
nie wiem gdzie jestem
na litość boską
niech ktoś otworzy mi oczy
Poem versions

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung