NIE… NIE DAR TO | version: 2.11.2015 20:41

5.0/5 | 10


NIE… NIE DAR TO


To nie dar wykradziony bogom
Ni sens wiary w bezsens istnienia
Gdy patrzę w prześwit na niebie
W niejedną zapadam chwilę milczenia
Mózg do bólu prężę
On ci mym… jedynym orężem
Na rozstajnej drodze
Mlecznej… czy do oświecenia ?

A natychmiast potem
Gdy głos więźnie'm w krtani
Szept prawdy w mych uszach
Krzyk fenomenologii zagłusza
Kleconej naprędce aureoli twierdzenia
Że… im dalej w aurę kosmosu sięgamy
Tym bardziej cofamy się w czasie

Wszechświat zaś bezgraniczny
Z milionem milionów myśli
Balansując pod peleryną cierpienia
Tak się do jego ma części widzialnej
Jak owa do atomu mikroskopijnego mgnienia
Mniejszego od kwarka
Cząstki elementarnej

Dziś spojrzałem w lustro zamglone porannie
Pękło… nie zastanawiając
Lustra czasem pękają
Ze śmiechu, z rozpaczy
A ja tak nie chciałbym
By ktoś krzywe, ranne
I mnie jeszcze prócz mnie
W fragmencie jego zobaczył
Nie… nie war to


Solina ……………………………………………… 1 listopada '15

Poem versions

 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
03.11.2015,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: