O znikaniu

author:  Ula eM
5.0/5 | 11


Kostucha
przysiadła na murku,
dogasza papierosa.
Ukryła się w długim cieniu komina
i prześwituje
rdzawym ogrodzeniem.

Długo czekała,
wyliczała:
...............
..........,...........,.......
Z nudów.

Za zasłoną zdarzeń
przez liście skrzydłokwiatu
pamięć wyrodnieje, nabiera gorzkiego smaku.
Ale już tu nie mieszka.
Zatrzaśnięte drzwi ambulansu
odgrażają się jeszcze krzyżem malowanym
na czerwono,
na pożegnanie.

I znikli. Nie ma ich.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
12.11.2025,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.11.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.11.2025,  Charlie Cbdo