" .......... " | version: 15.03.2022 11:04
Do czwartego pokolenia,
tak powiedział Pan.
Mogłam wątpić,
ale teraz już wiem,
w czwartym pokoleniu
rozwiązują się mutacje.
Co było piękne
znów staje się brzydkie,
co szlachetne - podleje.
Co ukradzione - przepada.
Liczę na palcach,
przekładam listy,
szukam,
ale straciłam rachubę.
Jedna wojna,
druga wojna .....
Nie chcę jeść zielonych winogron.
Pani Boże,
nie zgadzam się.
tak powiedział Pan.
Mogłam wątpić,
ale teraz już wiem,
w czwartym pokoleniu
rozwiązują się mutacje.
Co było piękne
znów staje się brzydkie,
co szlachetne - podleje.
Co ukradzione - przepada.
Liczę na palcach,
przekładam listy,
szukam,
ale straciłam rachubę.
Jedna wojna,
druga wojna .....
Nie chcę jeść zielonych winogron.
Pani Boże,
nie zgadzam się.
Poem versions
- 15.03.2022 11:09
- 15.03.2022 11:04

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating