Chcę byś mnie zastrzelił

author:  Czarne szczenięta
5.0/5 | 4


Chcę byś mnie zastrzelił
Zastrzelił we śnie, nie budząc mnie
A krew cichuteńko spływała z łóżka
Kap, kap
Cichuteńko
Na paluszkach..

Plama winna mieć obwód stołówkowego zegara,
Który to jeść spokojnie mi nie pozwalał
A nawet niech będą dwie!
To moja śmierć
Niech dzieje się!

Ustaw rewolweru dobry kąt i stań blisko
Źle!
Źle już stoisz!
Widzę stąd!

Wiesz jak to ma być?
Ja Ci powiem
Umrzeć pięknie jak i żyć.



 
COMMENTS


Moja ocena

a podobno pióro
bardziej śmiercionośne
od broni ;)
My rating:  
11.05.2011,  LilaNocna

Moja ocena

tylko dwa pierwsze drugiej strofy
zgrzytnęły
całość czyta się melodyjnie;)
My rating:  

My rating

My rating:  

Nieważna ręka...

trzymająca rewolwer ale ta która pociąga za pióro. Przypomniałem sobie stary dowcip czarno-czerwonego humoru: "Jakie były ostatnie słowa samobójcy Majakowskiego? Towarzysze, nie strzelajcie!".
Jeśli broń będzie trzymał poeta, bez obaw, na pewno pięknie spudłuje :)
My rating:  
10.05.2011,  tsuru

uhhnk

super umarła jak zyła piszac wiersz
10.05.2011,  truskawka