Oda nad udami
Mocno zmęczony ległem u źródła
nad urwistym brzegiem ud – ~fred
dokładnie tam, gdzie potok zaczynał swój bieg ~Luk_
Spragniony namiętności ~Babcia_
wpiłem usta ~fred
w twardą skałę rozkoszy... ~kretosław
I nagle poczułem... ~Kitty_16
poczułem nagle... ~Kitty_16
właśnie wtedy nagle poczułem... ~Kitty_16
dziwny zapach dobiegający z kuchni ~słodycz
Ale to tylko Andy Metall_20
kończył budować nową maszynkę Metall_20
do mielenia ludzkiego mięsa ~_sowa
Wiersz powstał dnia 14.02.2002 na czacie Multipoezja w Onet.pl
nad urwistym brzegiem ud – ~fred
dokładnie tam, gdzie potok zaczynał swój bieg ~Luk_
Spragniony namiętności ~Babcia_
wpiłem usta ~fred
w twardą skałę rozkoszy... ~kretosław
I nagle poczułem... ~Kitty_16
poczułem nagle... ~Kitty_16
właśnie wtedy nagle poczułem... ~Kitty_16
dziwny zapach dobiegający z kuchni ~słodycz
Ale to tylko Andy Metall_20
kończył budować nową maszynkę Metall_20
do mielenia ludzkiego mięsa ~_sowa
Wiersz powstał dnia 14.02.2002 na czacie Multipoezja w Onet.pl
COMMENTS
ADD COMMENT
