(IPOGS, Freestyle) Dziecko z kontenera
Rano biegałam tą trasą co zwykleusłyszałam popiskiwanie myszki zwabionej w pułapkępodbiegałam już pod drzwi swego domugdy z konterów odezwałsięzamiast piskpłacz dziecka zrozumiałam że to kolejne dziecko niczemu niewinne przez matkę porzucone ludzie bądżmy ludźmi a nie potworami

Przepraszam
Proszę nie oceniać tego wiersza.Wpadłam w panikę.....Walls jest jeszcze dla mnie do okiełznania.
Wszelkie gry na czas jeszcze przede mną.....wiele czasu upłynęło,zanim pokonam strach przed nim......
Pozdrawiam
Agata Cichoń-Janik