Weselna roztropność

5.0/5 | 12


zmarszczki były jak drzewa i konary
które wiodły wprost ku słońcu
roztopiona czekoladka
schnie w liściach mięty

podczas Wesela widziałem cudowną krainę
ocalałem w niej w jej drogach
w jej drzewach krzewach lasach i jabłoniach

napełniony do pełna słońcem cieniem
i światem nie musiałem nic mówić
tylko wysycać słońce i cień
pod białą poduszką nieba

wędrowiec wielu krain
ujrzawszy Nowy Wiśnicz
zatopiłem się w błękicie
jak w piasku i cieniu

a przecież dane jest mi żyć
to znaczy istnieć zachwycać się tym co jest
wybiegać ku nieskończonej niewidzialności
za kompana mając słońce wewnątrz
i wewnątrz niebo

porastam nimi jak trawą
w zieloną nieskończoność
w światło

jak człowiek który nigdy nie opuścił
swojej rodziny

a przed jego domem trwają weselne tańce



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
26.07.2017,  BWV

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.03.2017,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.03.2017,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: