Ku ogniu biegnę...
Ku ogniu biegnę niechaj mnie pochłonie,
na popiół szary strawi moje ciało.
Niech w nicość zmieni serce umęczone,
ażeby po mnie nic nie pozostało.
Ku ogniu biegnę niepomny niczego,
gnany ku zgubie cierpienia brzemieniem.
Bo łez mi zbrakło i zbrakło wszystkiego,
co kiedyś radosnym czyniło istnienie.
Ku ogniu biegnę niby wiatr rozpaczy,
uczucia we mnie wygasły wciąż stłumiane.
Przestałem dla Ciebie cokolwiek znaczyć,
z prochu powstałem i prochem się stanę...
Andrzej Tomasz Maria Modrzyński
21.09.1999r.
na popiół szary strawi moje ciało.
Niech w nicość zmieni serce umęczone,
ażeby po mnie nic nie pozostało.
Ku ogniu biegnę niepomny niczego,
gnany ku zgubie cierpienia brzemieniem.
Bo łez mi zbrakło i zbrakło wszystkiego,
co kiedyś radosnym czyniło istnienie.
Ku ogniu biegnę niby wiatr rozpaczy,
uczucia we mnie wygasły wciąż stłumiane.
Przestałem dla Ciebie cokolwiek znaczyć,
z prochu powstałem i prochem się stanę...
Andrzej Tomasz Maria Modrzyński
21.09.1999r.

@ Marek Porąbka
Już nie Marku...Teraz szybuję ku mgławicom...:) Pozdrawiam...:)Moja ocena
Bunt?? :)My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Podoba się.Jednak patrząc na datę ciśnie się pytanie ;
-Czy ku ogniu nadal?
:-)
My rating