Tutaj, gdzie nikt

author:  Piotr Paschke
5.0/5 | 10


"Tutaj, gdzie nikt"


Warkot psów
niczym gwałt na małżowinach
który znosi mnie poza
granicę wytrzymałości
snu
bratającego się z ciszą
z kimkolwiek cichym

Warkot wściekłych psów
i nie na rękę z nim pod rękę
kiedy nikomu spróchnieć w dźwięku
w którym i mnie
przed ciszą
jeszcze nie było

Mógłbym zignorować warkot
tutaj i tam
albo jeszcze później
przespać go w wygodnej
cudzej małżowinie
nie dowiedzieć się od nikogo
niczego więcej

Gnić w dźwięku
rozkładać się bez słowa skargi
na niebezpiecznie małym terytorium

Psy warczą
potrzebują przynależnej im szarpaniny
skaczą do gardła przy
pod
ponad
jakby to nie była kwestia ciszy i hałasu
lecz tylko tego
co łączy je we wściekłe stado

Degradacja nocy prowadzi mnie
do adresu bez małżowin
wściekłości i próchna

Zadomowiłem się w sobie

Poza mną nikt nie usłyszy
jak tutaj ujada co wściekłe
ujada
aż miło



Poznań, 23.09 - 03.10.2015



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.10.2015,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.10.2015,  Damian

...

Przeczytałam już kilka razy. Zaskakuje mnie ciągle od nowa...
My rating:  
03.10.2015,  Zwyczajna

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
03.10.2015,  A.L.

Moja ocena

Miałem nic nie napisać, ale po trzecim czytaniu zmieniłem zdanie.
My rating:  

My rating

My rating: