przylądek złej beznadziei
przylądek złej beznadziei
zaplatasz w dłoni moje palce
zamykasz w ciszy swe marzenie
na mojej twarzy jak na kartce
kreślisz opowieść tym spojrzeniem
a ja ci śpiewam o podróży
która początek ma i koniec
i która zawsze czemuś służy
nawet gdy cel w oddali płonie
wokół przylądka zniechęcenia
złej beznadziei poza mapą
popłynąć trzeba gdzie nas nie ma
i myśli które nic nie znaczą
nie płyńmy tam gdzie jest najprościej
gdzie tonie sens jak w błocie buty
spotkajmy się na tamtym moście
na którym los nasz kłódką skuty
kluczyk zabrała dawno woda
która jak czas nie umie stanąć
drąży i dąży po przeszkodach
do celu drogą raz obraną
www.piosenkidowynajecia.manifo.com
(zainspirowane jednym z moich ulubionych miejsc w KRK - kładką Bernatka - mostem zakochanych, łączącą Kazimierz z Podgórzem ponad Wisłą)
zaplatasz w dłoni moje palce
zamykasz w ciszy swe marzenie
na mojej twarzy jak na kartce
kreślisz opowieść tym spojrzeniem
a ja ci śpiewam o podróży
która początek ma i koniec
i która zawsze czemuś służy
nawet gdy cel w oddali płonie
wokół przylądka zniechęcenia
złej beznadziei poza mapą
popłynąć trzeba gdzie nas nie ma
i myśli które nic nie znaczą
nie płyńmy tam gdzie jest najprościej
gdzie tonie sens jak w błocie buty
spotkajmy się na tamtym moście
na którym los nasz kłódką skuty
kluczyk zabrała dawno woda
która jak czas nie umie stanąć
drąży i dąży po przeszkodach
do celu drogą raz obraną
www.piosenkidowynajecia.manifo.com
(zainspirowane jednym z moich ulubionych miejsc w KRK - kładką Bernatka - mostem zakochanych, łączącą Kazimierz z Podgórzem ponad Wisłą)
Poem versions

My rating
@ Przemysław Wróblewski
Językoznawcy nazywają takie konstrukcje pleonazmem, czyli nadmiarem. Wiele takich konstrukcji weszło do codziennego języka, i chociaż są niepoprawne, to są powszechnie tolerowane. Ale najważniejsze jest to zdanie, że" licentia poetica ma wyższość nad twoim purytanizmem językowym". Ja to akceptuję bezproblemowo. Trzymaj się.My rating
@ Waldemar Kostrzębski
Waldku - serdecznie dziękuję za poświęcony czas i konstruktywne uwagi... :) Na pewne usprawiedliwienie powiem że: nie użyłem wyrażenia "przylądek złej nadziei" tylko "złej beznadziei" co jest (co oczywiste) grą z nazwą geograficzną "przylądek dobrej nadziei" - jak często (zwykle?) nasunęło mi się lustrzane skojarzenie - skoro jest dobra nadzieja (nadzieja z założenia jest dobra) to ciekawe może być zestawienie (równie oczywiste) zła beznadzieja (beznadzieja jest za założenia zła a nawet jeszcze gorsza) - zatem: przymiotnik zły ma dwie funkcje: 1. zachować lustrzane odbicie "dobrej nadziei" 2. podkreślić pejoratywność beznadziei... Poza tym... fajnie brzmi...:) w takich przypadkach więc licentia poetica ma wyższość nad moim purytanizmem (:) językowym... :) Serdecznie Cię pozdrawiam Waldku ! Jak miło mieć takiego wiernego i konstruktywnego FANA ! Zwłaszcza że nielicznego...;)Mój komentarz
Wszystkie twoje teksty Przemku czytam regularnie ale nie komentuję jak leci, ponieważ musiałbym się powtarzać. Swojego zdania nie zmienię: to są bardzo charakterystyczne i mądre teksty, większość zawiera także pewne przesłanie, no i jak pięknie brzmią z gitarą. Jednakże chciałbym zwrócić twoją uwagę na pewien błąd myślowy. Chodzi o tytuł tego utworu. Wyrażenie "przylądek złej nadziei" jest niepoprawne językowo. Beznadzieja to nie tylko utrata złudzeń czy brak wiary w przyszłość, to także w potocznej mowie coś oceniane jako złe. Ergo nie istnieje zła beznadzieja, bo ona już sama w sobie jest zła oraz nie istnieje żadna dobra beznadzieja. Myślę, że "przylądek beznadziei" jest trafnym tytułem, ale bez towarzyszącego jej przymiotnika. Ukłony od fana twoich tekstów.@ Tomek Nowacki
Piękne dzięki Tomku - mam nadzieję że będzie fajna piosenka na Bazunę lub Hajnówkę... pozdrawiam :)Moja ocena
Bardzo piękny wiersz.My rating
@ Przemysław Wróblewski
domyślam się.....bo śpiewać się ją będzie fajnie...ma kapitalny rytm w tekście. Daj potem jakiś link to posłucham :)))...no i po prostu jest ładna.My rating
@ jakub mistral
aż żałuję że nie zdążę jej przygotować na lublin...@ jakub mistral
dzięki Jakubie... a jakie fajne akordy do niej wyplumkałem... :) już mi się podoba... i czuję że będę ją lubił...Moja ocena
świetny tekst Przemku....też zabieram do ulubionych.My rating
@ Przemysław Wróblewski
To rzeczywiście chyba nie warto się tak spinać z tym poprawianiem. Dzięki temu jest zdecydowanie weselej:). Pozdrawiam.My rating
Zabieram z...
...sobą :)Wszystko przemyślane. Czytam kilka razy i za każdym mnie zachwyca wciąż od nowa.
Pozdrawiam
My rating
@ Agnieszka Smugła
tak.. to mi przypomina jak szykowaliśmy skład na rejs mazurski... i koleżanka miała się zastanowić czy jedzie i długo nie dawała odpowiedzi... w końcu kolega zniecierpliwiony napisał sms "co z tym rejsem"... tzn chciał tak napisać ale nie sprawdził przed wysłaniem... a wysłał treść podpowiedzianą przez słownik "co z tym seksem"... nie wiem czy coś z tego było ale śmiejemy się do dziś...@ Przemysław Wróblewski
Mnie to jeszcze na dokładkę smartfon zaskakuje zupełnie innymi słowami niż moje:). Jak go nie przypilnuję, to mi zupełnie sens wypowiedzi zmienia:). I potem się muszę tłumaczyć:).@ Agnieszka Smugła
dzięki p. Agnieszko... :) litrerówki piękna rzesz... ;)Moja ocena
Ładna ta piosenka.Czy nie miało być: "jak W błocie buty"? Pozdrawiam.