Pytasz o poranek
Pytasz o poranek
Nie chcesz być smakiem tylko jednej nocy
Słuchasz jak bije serce
Wiem jednak, o czym myślisz
Pytasz siebie o jutrzejszy poranek
Nie o to, o której wzejdzie nowy dzień
Chcesz budząc się ze snu
Zobaczyć mnie
Usłyszeć z ust powitanie
Stojąc przy oknie łowić ochoczo śpiew słowika
A ja wtedy mam być obok
Delikatnie dotknąć ramion
I całować ciepło w szyję
Władysław Andrzej Bobrzycki
Nie chcesz być smakiem tylko jednej nocy
Słuchasz jak bije serce
Wiem jednak, o czym myślisz
Pytasz siebie o jutrzejszy poranek
Nie o to, o której wzejdzie nowy dzień
Chcesz budząc się ze snu
Zobaczyć mnie
Usłyszeć z ust powitanie
Stojąc przy oknie łowić ochoczo śpiew słowika
A ja wtedy mam być obok
Delikatnie dotknąć ramion
I całować ciepło w szyję
Władysław Andrzej Bobrzycki

My rating
My rating
My rating
My rating