Wieczorem
Słońce na zachodzie
Chyli się do nieba
Jabłko grzechu
Trzyma Ewa
Cicho szepcze mi do ucha
Z serca drżeniem
Tego słucham
Lekko palcem mnie dotyka
Brak oddechu - błoga cisza
Budzi we mnie się ochota
Tak wytrawna to pieszczota
Jeszcze trochę wąż się wkrada
Ewa jabłko swe odkłada
Chyli się do nieba
Jabłko grzechu
Trzyma Ewa
Cicho szepcze mi do ucha
Z serca drżeniem
Tego słucham
Lekko palcem mnie dotyka
Brak oddechu - błoga cisza
Budzi we mnie się ochota
Tak wytrawna to pieszczota
Jeszcze trochę wąż się wkrada
Ewa jabłko swe odkłada

My rating
@
Dziękuję :)Moja ocena
PiękneMy rating
My rating
My rating
My rating
@
Dziękuję :)@
Wieczory bywają nastrojowe :)My rating
Moja ocena
O zmysłowości...o pieszczotliwości.Subtelny i ładny utwór.Pzdr.SvenMoja ocena
Bardzo nastrojowo.Czyta się, jak w wierszu, jednym tchem.