Mgły Avalonu( fantasmagoria)

author:  Devil de la Muerte
5.0/5 | 8


pewnej letniej nocy i wtedy nie spałem
zobaczyłem w oknie piękną lśniącą zjawę
podała mi rękę i poprowadziła
wśród strzelistych świątyń sięgających nieba

ujrzałem pałace jak w mgłach Avalonu
rozjaśnione blaskiem jarzących się kolumn
zielone ogrody wisiały w oddali
lecieliśmy szybko w tęczowej otchłani

wokół brzmiały dźwięki płynęły w niebiosa
gwiazdy się iskrzyły diamentową rosą
wszystko w świetle stało i niebo i ziemia
anioły tam grały na harfach istnienia

widziałem raj z piekłem ciemności i blask
upadłe istoty zastygłe w złych snach
pędziliśmy w świetle i mroku przestworzy
zobaczyłem światy pełne dziwnych stworzeń

byłem w morzu ognia gdzie płoną niebiosa
anioły tam żyją w płomieniach ze złota
czarne wrota lśniły pochłaniając światło
ileż tam marzeń i nadziei zgasło

zjawa nagle znikła gwiazdy zasypiały
ja się obudziłem między snem a jawą

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
03.06.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
02.06.2013,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
02.06.2013,  ParaNormal

My rating

My rating:  
02.06.2013,  renee

Moja ocena

Piękny sen :)
My rating:  

My rating

My rating:  
02.06.2013,  Ice Man