W kropli deszczu
z zimnych gwiazd wezwanie płynie
ciało umysł duszę szarpie
a ja jestem uwięziony
w ciężkiej pełnej bólu klatce
między niebem ziemią piekłem
trwam już tyle tysiącleci
pragnę wreszcie się uwolnić
w chmurach mgławic błyskiem pędzić
ta planeta jest przeklęta
zło nienawiść wszędzie mieszka
a ja tylko chcę wolności
zaznać odrobiny szczęścia
lecz nie będzie mi to dane
karty losu już rozdano
zniknę zginę i przepadnę
w niebie zgaśnie promyk mały
jeszcze w gwiazdy tylko zerknę
które były moim życiem
po raz pierwszy się uśmiechnę
z nich powstałem żeby istnieć
w kroplach deszczu zaklnę moce
w ziarnkach piasku skryję czary
i w mgłach czasu się rozpłynę
tak jak w księgach zapisano
ciało umysł duszę szarpie
a ja jestem uwięziony
w ciężkiej pełnej bólu klatce
między niebem ziemią piekłem
trwam już tyle tysiącleci
pragnę wreszcie się uwolnić
w chmurach mgławic błyskiem pędzić
ta planeta jest przeklęta
zło nienawiść wszędzie mieszka
a ja tylko chcę wolności
zaznać odrobiny szczęścia
lecz nie będzie mi to dane
karty losu już rozdano
zniknę zginę i przepadnę
w niebie zgaśnie promyk mały
jeszcze w gwiazdy tylko zerknę
które były moim życiem
po raz pierwszy się uśmiechnę
z nich powstałem żeby istnieć
w kroplach deszczu zaklnę moce
w ziarnkach piasku skryję czary
i w mgłach czasu się rozpłynę
tak jak w księgach zapisano

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating