Sen pełen szaleństwa
Sen pełen szaleństwa
Zakrywasz dłońmi oczy
Pieszczę ciało
Jak bardzo się ośmieliłem
Sięgnąć po miłość
Jak bardzo
Dotykam ramion
Gorący brzuch
Całuję plecy
Dech mi zapiera
To sen
Sen…
Nie twój oddech powraca moje zmysły słuchu do tego świata
Spojrzenie
Pełne szaleństwa
Usta nabrzmiałe doznaniami
Chcące coś powiedzieć
Mówią tylko oczy
Pławię się w powodzi włosów
Wdycham zapach życia
Sensu istnienia
Miłości porywczej
Wdycham
Władysław Andrzej Bobrzycki
Zakrywasz dłońmi oczy
Pieszczę ciało
Jak bardzo się ośmieliłem
Sięgnąć po miłość
Jak bardzo
Dotykam ramion
Gorący brzuch
Całuję plecy
Dech mi zapiera
To sen
Sen…
Nie twój oddech powraca moje zmysły słuchu do tego świata
Spojrzenie
Pełne szaleństwa
Usta nabrzmiałe doznaniami
Chcące coś powiedzieć
Mówią tylko oczy
Pławię się w powodzi włosów
Wdycham zapach życia
Sensu istnienia
Miłości porywczej
Wdycham
Władysław Andrzej Bobrzycki

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating