Kryzys banalnej codzienności
Odgłosy ulicy ~Uziel
tłumią echa katedralnych dzwonów. ~Uziel
Stoję boso na chodniku ~Sama_nie_wiem_kto
ściskając plastikowego tulipana. driadka
Po drugiej stronie jezdni ~OlaM_
pędzi stado błędnych konsumentów driadka
z zaproszeniami na promocyjny koniec świata. ~ozyrys
Z pogardą spoglądam w witrynę butiku. daydream20
Do kompletu potrzebuję plastikowy wazon, ~SeRaFiN
a nie batystowe sukienki na bezrękich modelach... ~bardzo_poważna_osoba
Przydałby się też kwiatowy odświeżacz powietrza – driadka
w każdym razie coś zgodnego z naturą. ~ambriel
Ruszam dalej – ~india0
trzymając się kurczowo lewej strony chodnika, ~strofa
aby nie wpaść w wir codzienności ~ozyrys
i nie utknąć w oparach banału. ~GnijącaModelkaWtaksówce
Z pewnością byłby to koniec ~ozyrys
mojej oryginalnej egzystencji. ~ozyrys
Wpinam we włosy różowego tulipana driadka
i myślę sobie tak: ~W_I_L_L_O_W
„syntetyczny tramwaj, gumowe bilety”. ~Jarko
Wiersz powstał dnia 29.08.2002 na czacie Multipoezja w Onet.pl
tłumią echa katedralnych dzwonów. ~Uziel
Stoję boso na chodniku ~Sama_nie_wiem_kto
ściskając plastikowego tulipana. driadka
Po drugiej stronie jezdni ~OlaM_
pędzi stado błędnych konsumentów driadka
z zaproszeniami na promocyjny koniec świata. ~ozyrys
Z pogardą spoglądam w witrynę butiku. daydream20
Do kompletu potrzebuję plastikowy wazon, ~SeRaFiN
a nie batystowe sukienki na bezrękich modelach... ~bardzo_poważna_osoba
Przydałby się też kwiatowy odświeżacz powietrza – driadka
w każdym razie coś zgodnego z naturą. ~ambriel
Ruszam dalej – ~india0
trzymając się kurczowo lewej strony chodnika, ~strofa
aby nie wpaść w wir codzienności ~ozyrys
i nie utknąć w oparach banału. ~GnijącaModelkaWtaksówce
Z pewnością byłby to koniec ~ozyrys
mojej oryginalnej egzystencji. ~ozyrys
Wpinam we włosy różowego tulipana driadka
i myślę sobie tak: ~W_I_L_L_O_W
„syntetyczny tramwaj, gumowe bilety”. ~Jarko
Wiersz powstał dnia 29.08.2002 na czacie Multipoezja w Onet.pl
COMMENTS
ADD COMMENT
