Awangarda Krakowska

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 4


Negować skradzione kompromisy
Tuszować poema Pod tańczącą egidą
Wydobywać z cienia
Obowiązki unikatowych natchnień

Jestem stałą łączną
Miedzy stocznią, a w Zwierciadle goszcząc
Pochodną nonsensu
Z Powrotem posła, moja żona poszła

W listach niewysłanych
Do Nieba
Uchodzi to za Mundi Teatr
Tak od antyku zapomniany, Cud mniemany…

Zrzucam kasztanów kajdany
Od mistrzów dyplomacji nauczyłem się szlochać
W chwili najdalej skazanej na wygnanie
Błądzimy pod sylw ostrzałem

Szepty zatracając
W rozgwarze i chwale
Wzniecając w sercach i umysłach
Pożar epicki

To taktyczna głusza
Moja strategia rozwoju kłamstwa, strategia rozwoju kłamstwa
Jakaż to zdrada, jeśli owoc miłości wydaje? –
Łamią się kochanków żale

Adorujących się na kanwie równonocy, przesilenia
Na rozkaz dezercji opuszczając
W oczach niezgody zorzy
Armię umarłych łez, z Czortem na oknie gwarząc

To Pies, Hermes i Gwiazda
Moją lekturą – zdrada
Krakowska Awangarda
W listopadowych objęciach nigdy niepowtarzalna



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.09.2026,  Rafał Gatny

na pewno

jest wielorakość inteligencji
My rating:  
28.09.2026,  Charlie Cbdo