Nagie skały

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


Melodia mgieł nocnych
Bije dzwon kwiatu
Na polu siada motyl wytrawny
Efemeryczny wandalizm
Tak umykać wiatrom

Panie, książę wietrze
Ów przeczesujesz pamięć drzew, szukając zagubionych liści
Ty rzeźbisz chmury, bo nikt nie kocha
Swojego dzieła
Lamenty przeczyste

Symfonia chaosu i połamanych skrzydeł
Oddech potwora, który gasi światła miast
Tkacz złotych promieni
Rajskich kast
Szczodry szafarz jasności
Elegia dla zaginionego horyzontu
Purpurowy żeglarz – zanurzający się
W linii honorowej salwy

Agape
Skargi posiadacz samoistny
Binarnej tęsknoty
Nienawistnej, czterolistny

Cichy oddech nieba
Zbiera po nocy okruchy naszych niewypowiedzianych tęsknot,
Który gasi gwiazdy i budzi poranki
Błękitny włóczęga
Jaki szeptem opowiada historie z drugiego końca świata
Gwałtowny oddech ziemi
Architekt sztormów
Uczy ptaki moralnej egzegi
Odwagi
Piszący swoją historię na spienionych falach

Heroiczny
Burłaka
Oderwanych od brzegu
Na
Żalących się
Nagich skałach

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
25.09.2026,  Ula eM

@ adieu

Dzięki ;) Cieszę się!

Moja ocena

Podoba mi się:) A pierwsza zwrotka powala na łopatki:)
My rating:  
24.09.2026,  adieu

My rating

My rating:  

My rating

My rating: