Kapsuła hekatomby czasu

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


Steoretyzowane życie
wizji, które idą do mnie

Paradygmat szczęścia
porzucony z listem w butelce

Praktyka grzechu,
poetyka ran na duszy i blizn na sercu
a wola ciała
i złej sławy żądza
(pieniądza)

Supremacja w wersetach
udaremnionych gorzkich żali
esencją życia na szczycie

Nadciąga noc komety
ognistych meteorów deszcz
Nie dowiesz się z gazety
kto przeżyje swoją śmierć

Dlatego jak czwarty wieszcz Norwid
wysyłam za tobą list gończy
porzucając logikę
i zapierając się na stolicę
odwiecznej winy
węzła kotwica

byś w empirii
powzięła stanowisko
(role się odwróciły –

lina tylko z jedynym końcem)

Morze to nie wolność
to nieskończona, płynna klatka, w której każda fala goni poprzednią,
skazana na ten sam monotonny,
odwieczny taniec przypływu i odpływu

Strażnik wartości
nadrzędnych
sobie współczesnym
jutro żegnać
już wczoraj

Okupowanych przez
debiutantów

wydających resztę
spóźnionych westchnień

jako kwit
fundamentalnego
zmartwychwstania
na hamletycznych wyspach
operacje na wierszach macierzy
Brytanii

Wielkiej wody i czystej

w teorii
dochowania peanu

To kwestia
aktyw dla państwa
lirycznego
przedwczesnego
rozwiązania



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
21.09.2026,  Rafał Gatny