Solarna tęsknota

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


Humanizm
ściętej szyi słońca
wzrasta na wierze
w trwanie
na usługach bryzy
niejednego kropel
wyrzeczenia

kiedy na metrum
anty-dźwięku
rzucają werbel
akcentujący szał frezji
uniesienia

poselstwo sztuki
nadaje order
wielkiego serca
bijącego gdzieś
w centrali wzruszeń
przyjętych bezpośrednio
w akcie supremacji
szczęścia
budowy domu
osadzonego na skale
kwiatu spoglądającego na tryt
trzykropka

nad oceanem,
klifem żeglugi
w głąb siebie

ruszam
i na tarczy
niosę dewizy
z inszej epoki
stawiania
kleksów

którymi pokryto
odległy ląd
egzemy
wspólnego bólu
nadproża
zrzucanego
na jesień

by nowym kamieniom
z nowej ziemi
odebrać ciężar
oraz cierpliwość
w oczekiwaniu
jutrzni

wiernej transkrypcji
morfemu
wyrazu uznania
słów niedokończonych
zdań przeczących
akapitów bólu
w bezkształcie

tekstu jaki
był na początku mitosis
w formie pojemnej
tęsknoty
za milczeniem
zdefraudowanym
udaremnionej
woli

gdzie każdy początek
to przecież
ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
otwarta
w połowie

hospicjum braw domniemanych
traci siłę
na umieranie
w pełni

detonacji słowa:
dom
i konotacji wymagającej uniwersu:
kocham

wymuszenie AI
apelem pamięci

jakże wymownych astralnych
znaczeń
świętej inklinacji
otrzymanej od
przodków

widoku na rysy
twej twarzy
zmęczonej wojną
o tik
naddanej organizacji
piętna wiary
umęczonej ziemi

w rękach Mokosz
na wschodzie rozkoszy
listopad jest tylko
drżeniem łez

strąconych
skrzydłem anioła
widzianego tylko w rymie
okalającym wizje

Oświecenia
rytuałem
domknięcia ram
Historii,
która asertywnie
wabi i zabija
jurysdykcją
Słoneczne epifanie

asocjując
z operą
dwóch albo czterech króli
na
biegunach przysięgłych
pragnień

uległości nicości

które lunatykują
nocą polarną
w rejestrze okamgnień
jako emitent
surrealistyczny

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.09.2026,  Laura Alszer

My rating

My rating:  
13.09.2026,  Ewa Fronk

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: