Droga do Niebieskiego Dworu
Jeśli spytasz , czy kocham
cóż – nie znam odpowiedzi!
Co znaczy kochać – Bóg sam raczy wiedzieć...
Ja wiem tylko , że boli, że coś w gardle ściska,
że łomot pod żebrami, zamęt w głowie - i łza,
co słono w oku błyska...
Panie weź ode mnie ten kielich –
jeśli tu na Ziemi inaczej być nie może
- przyjmij duszę zbolałą w Twym
Niebieskim Dworze...
I wybacz mi tę modlitwę grzeszną i zbyteczną –
wszak znasz ludzkie serca - a dary Twe bezpieczną
prowadzą nas drogą...
Tak więc daj mi otuchę i iskrę nadziei,
że to co boli – sens ma,
a to co łączy - ważniejszym jest
od tego co dzieli...
cóż – nie znam odpowiedzi!
Co znaczy kochać – Bóg sam raczy wiedzieć...
Ja wiem tylko , że boli, że coś w gardle ściska,
że łomot pod żebrami, zamęt w głowie - i łza,
co słono w oku błyska...
Panie weź ode mnie ten kielich –
jeśli tu na Ziemi inaczej być nie może
- przyjmij duszę zbolałą w Twym
Niebieskim Dworze...
I wybacz mi tę modlitwę grzeszną i zbyteczną –
wszak znasz ludzkie serca - a dary Twe bezpieczną
prowadzą nas drogą...
Tak więc daj mi otuchę i iskrę nadziei,
że to co boli – sens ma,
a to co łączy - ważniejszym jest
od tego co dzieli...

My rating
My rating
My rating
@Patrycja Sparzyńska
Dziękuję za miłe słowo - ahh te wielokropki ;-)Moja ocena
Urzekający tytuł. Trafne przerzutnie i ciekawa konwencja modlitwy.