Istnienie

author:  Wiesława Bień
5.0/5 | 8


Pojawia się, gdy nazywamy —
czym jest, gdy bezpowrotnie znika?

Najpierw było Nic — nazwane,
potem rewers, potem awers.
Wszystko poszło zgodnie z planem,
zrodził się porządek planet.

Cisza była niemilczeniem,
światło było błyskiem cienia.
Dźwięki się ubrały w słowa —
Źródło? Nie znam go z imienia.

Czas nie liczył bić ni wdechów,
trwał daleki w swoim śnieniu.
I powstało pierwsze słowo,
co nadało sens istnieniu.

Nazw uczyło się już wszystko
w przybliżeniu, w oddaleniu -
Niebo zapachniało niebem,
ziemia już pachniała ziemią.

Co tam było na początku?

Tylko pytam, nic nie zmieniam.
Wiem, że na początku była
Bezimienność bez imienia.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.08.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating: