PROROK JAKIŚ, CZY CO? :D
(Napisane 16 października 2023)
A może by dać im znów porządzić?
Przecież tak się zębami, pazurami
wybałuszając oczy, klnąc i strasząc
drapią w górę, na szczyty władzy.
Będzie można patrzeć z lekkim uśmieszkiem
z wysokości loży szyderców
na ten tłumek niezborny, który powiedzie
ku "świetlanej" przyszłości król łgarzy i oszustów
z miną fuhrera.
I stanie się afera za aferą,
a niedotrzymane obietnice więdnąć zaczną
bukietami w butelkach po wódce.
Nie będzie inaczej. Bo oni inaczej nie potrafią.
Jedni z nas mają słabą pamięć,
inni nic nie pamiętają,
bo pacholęciem z majtkami w zębach
słyszeli piąte przez dziesiąte o akcji widelec.
Niech się może zatem dochrapie stołków
ta cała hucpa wygłodniałych szakali
z rozbieganymi oczami. Niech się najedzą,
nażrą. A wtedy ludzie własnymi rękami
przepędzą ich na cztery wiatry.
A może by dać im znów porządzić?
Przecież tak się zębami, pazurami
wybałuszając oczy, klnąc i strasząc
drapią w górę, na szczyty władzy.
Będzie można patrzeć z lekkim uśmieszkiem
z wysokości loży szyderców
na ten tłumek niezborny, który powiedzie
ku "świetlanej" przyszłości król łgarzy i oszustów
z miną fuhrera.
I stanie się afera za aferą,
a niedotrzymane obietnice więdnąć zaczną
bukietami w butelkach po wódce.
Nie będzie inaczej. Bo oni inaczej nie potrafią.
Jedni z nas mają słabą pamięć,
inni nic nie pamiętają,
bo pacholęciem z majtkami w zębach
słyszeli piąte przez dziesiąte o akcji widelec.
Niech się może zatem dochrapie stołków
ta cała hucpa wygłodniałych szakali
z rozbieganymi oczami. Niech się najedzą,
nażrą. A wtedy ludzie własnymi rękami
przepędzą ich na cztery wiatry.

My rating
My rating
My rating
My rating
Odkąd piszę na e-multi
doskonale zdaję sobie sprawę, w jakim jestem gronie. Nie liczę zatem tutaj na wiele ocen przychylnych. Byłabym mocno zdziwiona, gdyby się pojawiły. Wiem natomiast, że jako "influenser mimo woli" zainspiruję do pisania tych, którzy bardzo chcieliby, żebym "stuliła pióro.baco
of courseMy rating
tytuł "wiersza" pochodzi ze sławnego dowcipu
Baca piłuje gałąź.Idze turysta i mówi:
- Bacu spadniecie.
- Nie spadniemy - i piłuje dalej.
Turysta idzie z powrotem i mówi:
- Mówiłem, że spadniecie.
Baca:
- Skąd wiedział? Prorok jakiś czy co?