Nie dla mnie
Nie dla mnie oschłość, prawda i łacina,
chłód bijący z ambon i kart Augustyna.
I procesji płomień, którym brak istnienia
pnący się po księgach, bruku i kamieniach.
Ale oddać życiu życie - zbyt dalekie
były słowa życiu, żebym był człowiekiem.
I znak zawsze dla mnie pozostawał znakiem,
i znak, i co wskazywał, nie były jednakie.
I tak - wpółotwarty Duch był przy Literze.
I nie wiem, które z dwojga Czas za mnie wybierze.
chłód bijący z ambon i kart Augustyna.
I procesji płomień, którym brak istnienia
pnący się po księgach, bruku i kamieniach.
Ale oddać życiu życie - zbyt dalekie
były słowa życiu, żebym był człowiekiem.
I znak zawsze dla mnie pozostawał znakiem,
i znak, i co wskazywał, nie były jednakie.
I tak - wpółotwarty Duch był przy Literze.
I nie wiem, które z dwojga Czas za mnie wybierze.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating