jak to
jak to nie da się cofnąć czasu.
z maszynowni w dół
po linach do zdartej skóry
do jądra pierwszych obrazów
tam leżą może i w malignie
wszystkie wspomnienia
wszystkie do przypomnienia
otwierają się słowa
wolno je zrywać smakować
jest zachwyt pierwszego znaczenia
każdego z osobna
jeszcze nie razem
nikt nie manipuluje
nie zacietrzewia
tu czas już nie dygota
na nerwu harpunie
rozsypany w ciszę
z maszynowni w dół
po linach do zdartej skóry
do jądra pierwszych obrazów
tam leżą może i w malignie
wszystkie wspomnienia
wszystkie do przypomnienia
otwierają się słowa
wolno je zrywać smakować
jest zachwyt pierwszego znaczenia
każdego z osobna
jeszcze nie razem
nikt nie manipuluje
nie zacietrzewia
tu czas już nie dygota
na nerwu harpunie
rozsypany w ciszę

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating